Część 2 – Czym jest? Z czego się bierze? Jak się przejawia? Bierna agresja społecznie.

Co mogą zrobić rodzice posiadający dziecko wykazujące bierną agresję?

Bierna agresja nie wzięła się znikąd. Jeżeli rodzice zauważą że ich dziecko wykazuje bierną agresję powinni przyjrzeć się skąd się to wzięło. Źródła zapewne są w domu. Rodzice powinni przyjrzeć się swojemu zachowaniu czy oni nie stosują bierno agresywnych technik. Raczej stosują. Każdemu z nas zderza się w sposób bierno agresywny postępować. Warto najpierw światło reflektorów skierować na siebie. Powiedzieć sobie. „Dobra to ja muszę coś tutaj zmienić” Powinni popracować nad sobą by oddzielając zachowania od emocji pozmieniać. Tak zwane nawykowe sposoby postępowania. Na przykład obrażanie się, sarkazm, docinki, nieprzyjemne komentarze, ciche dni, sabotowanie różnych sytuacji.

Sabotowanie sytuacji brzmi może dziwnie jednak ono nagminnie się zdarza. Będzie to na przykład powolne wychodzenie z domu, obiecanie czegoś a później nie dotrzymanie obietnicy. Niedotrzymanie obietnicy to też sabotaż ponieważ osoba która otrzyma obietnicę ustawia sobie świat pod tę obietnicę. Rodzic który obietnicy nie dotrzymuje sabotuje świat tej osoby. Tym, że nie pójdzie, ze odracza, przesuwa, mówi „później” sprawia jej ból.

Korekta swoich zachowań a następnie powiedzenie dzieciom o tym. Czyli coś co w psychoterapii nazywamy psychoedukacją. Wyjaśnienie dzieciom ja to działa. Czyli jak się zachowują w taki sposób, ranią innych ludzi. Na pewno to znają ponieważ jak ktoś zachowuje się w ten sposób wobec nich one również czują się dotknięte. Wyjaśnienie dzieciom, że pewne działanie jest raniące dla innych ludzi i jest szkodliwe dla ich samych. Rykoszetem to się odbija. Są mniej lubiane, akceptowane, maja trudności interpersonalne, itd.

Jeżeli cofnąć się jeszcze bardziej. To kluczowe jest rozróżnienie złości i agresji. Czyli najpierw sami dorośli powinni zobaczyć jak to u nich jest czy to rozróżniają. Czy u siebie akceptują złość i różne inne trudne emocje. Czy widzą gdzie się złość kończy i przeradza w zachowanie. Jak u siebie to zobaczą będą wówczas w stanie zauważyć u swoich dzieci. Czyli, że dziecko się złości. Może się złościć. Czym innym jest zachowywanie się pod wpływem tej złości.

Jeżeli cofnąć się jeszcze bardziej. To kluczowe jest rozróżnienie złości i agresji. Czyli najpierw sami dorośli powinni zobaczyć jak to u nich jest czy to rozróżniają. Czy u siebie akceptują złość i różne inne trudne emocje. Czy widzą gdzie się złość kończy i przeradza w zachowanie. Jak u siebie to zobaczą będą wówczas w stanie zauważyć u swoich dzieci. Czyli, że dziecko się złości. Może się złościć. Czym innym jest zachowywanie się pod wpływem tej złości.

Tutaj należy powiedzieć dziecku. Jak się złościsz to się złość. Nawet możesz tę złość rozładować. Tupnij sobie. Wrzaśnij sobie. Przywal w podłogę. Niech napięcie które jest w twoim ciele zostanie rozładowane. Jednak nie koszem innych ludzi. W taki sposób byś ty poczuł ulgę. Żebyś zobaczył, że się złościsz. Że możesz się złości. Że możesz te mięśnie rozluźnić, skacząc, biegając, uderzając w coś co nie ucierpi bardzo od rozładowywanego napięcia. Poczekaj. To strasznie trudne dla dzieci by poczekać. Można to jednak zrobić. Wspólnie nauczyć się odczekiwania. Zajmij się czymś innym ja ci pomogę. Póki masz tę złość. Jak ci ta złość trochę minie to będziemy działać.

Czy mechanizmy biernej agresji pojawią się również u nastolatków? Czy możemy bierną agresję wytłumaczyć hormonami?

Mechanizm jest zupełnie taki sam. Z resztą ten mechanizm o którym sobie opowiedzieliśmy. Czyli złość jako emocja a potem zachowanie agresywne to jest uniwersalny mechanizm dla każdego człowieka od samego początku do samego końca. Niezależnie czy jesteśmy dzieckiem czy nastolatkiem , dorastającym, dorosłym, starym dorosłym, czy człowiekiem u skraju swojego życia. Ten mechanizm jest zupełnie taki sam. Pojawiają się emocje, złości, gniewu, bardzo wysokie napięcie a później rozładowanie tego napięcia. Najczęściej pod postacią zachowania agresywnego.

Jeśli Pan pyta jak pomóc nastolatkom z agresywnym zachowaniem? Dokładnie tak samo jak dzieciom. Im wcześniej zaczniemy edukację i pomoc żeby dzieci umiały zarządzać swoimi emocjami tym mniej będzie agresji.

Nastolatki oczywiście stosują bierną agresję bo wiedza już, że otwarte formy agresji nie są akceptowalne. Przerzucają się na te bardziej zawoalowane. Ale je stosują.

Jak postępować z nastolatkiem. Uczymy, że mechanizm jest ten sam. Najpierw jest złość, która jest emocją, później jest zachowanie. Rozmawiamy o tym. Ważne jest by w rozmowie z dziećmi, nastolatkami pokazywać jakie są dla nich konsekwencje bycia agresywnym. Pokazania, że nie tylko ranią innych ludzi. (Nastolatek powie mam to gdzieś. Ja jej nienawidzę. Chce by ona cierpiała.) Często tego typu argumenty nie docierają do nastolatków, które maja widzenie tunelowe. Widza głównie siebie. Swoje zranione uczucia, swoje potrzeby. Naprawdę nie interesują ich uczucia i potrzeby innych ludzi. Dlatego warto im pokazać jakie są koszty tego że są tacy agresywni. Że gdy są tacy niemili, sarkastyczni krytykujący, wykluczająco-obrażający się wraca do nich w trochę innej formie rykoszetem to do nich się odbija.

Jak rozmawiać z nastolatkiem o emocjach? Jak z chłopcem a jak z dziewczynką?

Ja: Na początek należy zaznaczyć, że fundament to wytrwałość. Nie rzadko nastolatki nie dopuszczają do swojego emocjonalnego świata. Chłopcy często nie mówią o emocjach a dziewczynki bywają uszczypliwe. Oczywiście to niej jest reguła. Nie zrażajmy się chwilową uszczypliwością. Często jest to testowanie na ile będziemy walczyć o dostęp do ich świata.

Zobaczenie głębiej. Zobaczenie że tam jest ta złość, emocje. One z czegoś są. Zaopiekowanie się tymi emocjami. Tam w środku pod tym nastolatkowym anturażem jest mały wrażliwy człowiek. Zobaczenie . Poświęcenie uwagi. Porozmawianie. Z dziewczynami bardziej niż z chłopakami. Z chłopakami natomiast bardziej właśnie nauczenie ich co się z nimi dzieje. Wyjaśnienie, ze to co oni czują to narastające napięcie w organizmie, spinające się mięśnie, gorąco, zaciskające się szczęki, zaciskający się żołądek. Te wszystkie wrażenia fizjologiczne, które mają. To są zwiastuny nie tego, że muszą zachować się agresywnie. Tylko tego, że poczuli złość. Złość można rozładować w sposób, który nie będzie szkodził otoczeniu ani im a równocześnie pomoże zmniejszyć to napięcie. Czyli całe fizjologiczne koło zamachowe, które przed chwilą nakreśliłam. Da się w sposób cywilizowany rozładować. U dziewczynek rozmową. U chłopaków na przykład jakąś forma ruchu. T co mówiłam u dzieci. Nauczenie, że mogą coś kopnąć, tupnąć, walnąć, rozładować to napięcie. To samo jest u nastolatków a zwłaszcza u chłopaków. Świetnie się sprawdzają wszystkie formy sportu. Zorganizowanych sztuk walki. Po prosu ruchu fizycznego, który pozwala rozładować skumulowane napięcie. Chłopcy nie rozmawiają co czują. Natomiast mogą swoje ciało uwolnić od tego napięcia, które tam jest.

Ja. Tak czuje że u pani wybrzmiało. Dziewczynkom wystarczy dać trochę przestrzeni i poczucie akceptacji. Że jej nie oceniamy. Jesteśmy dla niej. W pewnym momencie to zaskoczy. U chłopców jest trudniej. Muszą czuć się komfortowo. Patrzą czy nie zostaną wyśmiani. W ruchu łatwiej jest im to wyrzucić z siebie. Jak mówią o emocjach to tak przy okazji, mimochodem. Robią coś i rzucą. Jakby przypadkiem wymsknęło się im na temat ich emocji.

Jak wesprzeć dziecko, które doświadcza biernej agresji np. w szkole?

To jest strasznie trudne. W przypadku dzieci. Oczywiście nie jest to beznadziejna sytuacja w której nic się nie da zrobić. Kluczem do radzenia sobie z bierną agresją w świecie dorosłych jest coś co nazywamy asertywnością.

Podajmy przykład wyobraźmy sobie sytuację, że ktoś się na nas obraził i stosuje ciche dni. Możemy mu powiedzieć:

„To że się do mnie nie odzywasz to powoduje, że jestem kompletnie zagubiona. Na prawdę nie wiem co się dzieje. Chciała bym rozwiązać jakoś ten konflikt. Chciała bym żebyś mi powiedział. Wyjaśnił o co chodzi. Skąd te ciche dni. Bo bez tego nie czuję, że możemy ruszyć dalej.”

To jest klasyczny przykład asertywności, który pozwala przełamać bierną agresję. Pozwala zwrócić uwagę agresorowi na to co robi. Na to, że to jest bolesne dla tej drugiej osoby. Druga osoba nie jest w stanienie nic dobrego dla tego agresora zrobić jeśli nie zmieni swojego zachowania, postawy.

U dzieci jest to praktycznie niemożliwe by coś takiego się wydarzyło by dziecko asertywnie wszystko wyraziło. Ułożyło w piękne okrągłe zdania. Tu się pojawia pierwszy problem. Taki, że gdy dzieci są ofiarami biernej agresji to najpierw muszą się zorientować, że nimi są. Muszą zobaczyć, że tu się dzieje coś nie właściwego. Tu znowu wracamy do pycho-edukacji czyli do edukacji na temat mechanizmu emocji, odczuć. Opowiadamy dzieciom, które zachowanie jest nie niewłaściwe. Uczymy mówimy o tym, że to nie jest właściwe gdy ktoś cię wyklucza. Mówi „nie możesz się z nami bawić” Dzieci oczywiści to czują, skarżą się na to. Szczególnie młodsze dzieci. Naszym zadaniem jest by to wychwycić.

Gdy dojdzie już do zachowania bierno-agresywnego wobec naszych dzieci pierwszą rzeczą, którą robimy to oczywiście zaopiekowanie się swoim dzieckiem. Zauważenie „widzę, że ci jest smutno” Zanim przejdziemy do rozwiązania to opiekujemy się jego emocjami. Rozumiem, że jest ci smutno. Rozumiem że cię zabolało. Dzieciom wystarczy taka chwila uwagi. Zobaczenie tego człowieka jak on się poczuł. Następnie komunikat, że gdy ktoś coś takiego robi to nie jest ok. To jest niedobre zachowanie.

Co teraz może zrobić dziecko wobec agresora. Na początek może powiedzieć tym dzieciom, że to jest niedobre zachowanie, że mu się to nie podoba i sobie tego nie życzy. To jest to co może jedynie bezpośrednio to tych dzieci zrobić.

Druga rzecz to może powiedzieć o tym pani. Nauczyciel powinien być świadomy czym jest bierna agresja w jaki sposób inne dzieci ja przejawiają. Reagować równie surowo na przejawy biernej agresji jak na przejawy aktywnej agresji. Skutek dla ofiary agresji czy to będzie pobicie czy wielodniowe, tygodniowe, miesięczne wykluczanie pod postacią bólu wykluczenia jest taki sam. Rolą dorosłego jest pomoc w rozwiązaniu tej sytuacji. Nie możemy odsyłać małych dzieci „same to rozwiążcie” „poradźcie sobie, mnie to nie interesuje”.

Nasza rolą jest rozwiązanie tej sytuacji. Agresorowi powiedzenie dlaczego jest to złe i absolutnie nie mogą tak się zachowywać a zaopiekować się dzieckiem które jest ofiarą. W przypadku starszych dzieci, które są ofiarami biernej agresji czyli takich powyżej 11, 12 lat. Czyli takich dzieci, które mają w pełni rozwinięte funkcje poznawcze. Myślenia abstrakcyjne itd. Tutaj radzimy takim dzieciom, żeby w asertywny sposób się zachowywały. Czyli spróbowały powiedzieć temu agresorowi, że one w ten sposób czują się dotknięte zranione i to nie powinno się dziać. Jeżeli agresor nie będzie chciał zmienić swojego zachowania to drugim wyjściem z sytuacji jest nauczenie dziecka żeby ignorowało takie zachowania. Nie wchodziło w nie i nie dawało się sprowokować jak ktoś, plotkuje, gada za plecami. Wchodzenie w takie zachowania agresora to jest woda na młyn tego agresora. On będzie się karmił takimi emocjami. Nauczyć dziecko by umiało odseparować się od tego ale i potrafiło pójść po pomoc do dorosłych. Nawet nastoletnie dziecko to wciąż dziecko. To nie jest dorosły który w pełni umie stanąć w swojej obronie i się sobą zaopiekować.

Jak rodzic powinien zareagować wiedząc, że bierną agresję wobec dziecka wykazuje nauczyciel?

Rodzic powinien stanąć w obronie swojego dziecka. Z intencją obrony dziecka nie wyrządzenia szkody nauczycielowi. Powinien dowiedzieć się od dziecka jak się czuje w tej sytuacji. Identyfikując co dziecku robi zachowanie nauczyciela. Spróbować porozmawiać z dzieckiem jakie zachowania nauczyciela dziecko ranią. Mając takie informacje najpierw od swojego dziecka podejmując oczywiście interwencje dotyczące emocji. Zobaczyć, że dziecko cierpi, bez winy, że jest najważniejsze.

Po tej interwencji zebraniu wszystkich informacji zadaniem rodzica jest pójść do tego nauczyciela. Nauczyciel to dorosły nie idziemy do przełożonego tylko wprost do nauczyciela. Opowiadamy mu co się dzieje z dzieckiem. Mówimy o tych emocjach o których się dowiedzieliśmy. Że na lekcjach czuje się np. poniżone, ma poczucie winy, poczucie wstydu, poczucie gorszości, wynika to wprost z tego co pani mówi robi, jak się zachowuje, traktuje dziecko w klasie lub kontaktach indywidualnych. To jest niestety przejaw biernej agresji. W imię by dziecko nie cierpiało prosimy o zmianę zachowania. Taka interwencja wprost asertywna.

W skrócie: Idziemy w imieniu dziecka, mówimy o jego uczuciach, nazywamy które zachowanie agresora jest nieakceptowalne i prosimy by zmienił swoje zachowanie.

Ostatecznością jest to, że jeżeli nauczyciel tego nie zmienia idziemy do dyrektora. Często może być tak, że nauczyciele tak się zachowują nie wiedząc o tym. Nie maja świadomości, że to jest szkodliwe.

Podsumowując

Ja: Najlepszym sposobem radzenia sobie z bierną agresją jest wypracowanie u siebie świadomości swoich emocji dzięki temu będziemy mogli przekazywać wiedzę i doświadczenie swoim dzieciom. Z drugiej strony asertywność, stosowanie jej i uczenie jej dzieci.

Pani Natalia: Wszystko zaczyna się od nas i od wiedzy. Jak wiemy, to jesteśmy wstanie zaobserwować to u siebie i u swoich dzieci. Z kolei jak jesteśmy wstanie to zaobserwować, to wiemy co mamy robić. Powinniśmy oddzielać emocje od zachowania. Dać emocjom być, dać im czas. Emocje naprawdę potrzebują czasu. To jest duża mądrość, by nie reagować od razu tylko chwilę posiedzieć i dać tym emocjom ochłonąć. Uczyć swoje dzieci innego sposobu reagowania na złość i siebie samych też.

To była rozmowa z Panią Natalię Kocur

Cała moja rozmowa jest do wysłuchania tu:

8# Bierna Agresja – Forma przemocy, którą niestety często akceptujemy w naszym życiu.